
I tak sie zawzielam, ze zrobilam skarpetki. Wyjsciowo miala byc kamizelka, ale po dokladnych pomiarach ilosci welny uznalam, ze nie wyjdzie i zmienilam zdanie.
A skarpetki wyszly. Nie jest to co prawda techniczne mistrzostwo swiata, no ale ja skarpetek z 15 lat juz nie robilam, wiec i tak wyszly nie najgorzej.
Cudnie cieple i welniasto gryzace, co irytujac skore efekt ciepla poteguje.
A tak na marginesie, to wcale sie nie spodziewalam, ze zrobienie zdjecia skarpetek jest takie trudne z perspektywy glowy, zwlaszcza jak skarpetki wlasnie grzeja twoje wymarzniete cialo.
No comments:
Post a Comment